MODA LOTNISKOWA III [CANNES 2017]

MODA LOTNISKOWA III [CANNES 2017]
22 Maj 2017

Finałową część sprawozdań z lotniska w Nicei zdominują wszelkie modowe osobliwości. O ile wcześniej interesowały nas mniej lub bardziej klasyczne kreacje, tak teraz zajmiemy się tym, co wyróżniało gwiazdy w sposób co najmniej kontrowersyjny. Końcowa ocena każdego stroju zależy oczywiście od was, najważniejsze w tej chwili natomiast jest płynięcie pod prąd dominujących obecnie trendów.

Na pierwszy ogień pójdzie Eva Herzigova. Można tu mówić o co najmniej dużym zaskoczeniu, a także pewnej wolcie stylistycznej, doskonale jednak wpisanej w styl modelki. O ile w zeszłym roku Czeszka zawitała do Nicei w bardzo spokojnym, trochę nudnym kostiumie z wełnianym płaszczem, tak teraz postanowiła ubrać się podobnie – z jednym wielkim wyjątkiem. Tak, chodzi o ten kapelusz. Wielki, żółty stenson sprawił, że Herzigova w tej, zdawać by się mogło, zwykłej, biurowej stylizacji z żakietem wygląda jak prawdziwa gwiazda. Poza tym szalonym dodatkiem wyróżnia się z tłumu nie tylko wzrostem (180 cm), ale także dbałością o detale. Torebka z gadziej skóry idealnie współgra z deseniem bluzki, zaś całość wysyła nas w tak modne ostatnio lata 90. ubiegłego wieku.

Zdjęcie: gotceleb.com

Zdjęcie: gotceleb.com

Z zupełnie innej strony pokazała się Jessica Chastain, aktorka znana przede wszystkim z epickiego, artystycznego filmu Tree of Life. Znana z zamiłowania do eleganckich, wytwornych sukni, Chastain chyba pomyliła dnie Festiwalu. Nie udało się jej bowiem sfotografować na lotnisku. Wystąpiła za to na balkonie hotelu, w którym zamieszkuje. Efekt był oszałamiający: intensywnie czerwona sukienka równie dobrze pasowałaby do ostatniego dnia Cannes, podczas którego rozwinięty zostaje słynny czerwony dywan. Nie zmienia to jednak faktu, że Amerykanka zaprezentowała się oszałamiająco i klasycznie jednocześnie. Aż strach się bać tego, co zaprezentuje podczas finału Festiwalu.

Zdjęcie: celebmafia.com

Zdjęcie: celebmafia.com

Na koniec potwierdzenie tezy, którą podsunęła nam swym strojem Herzigova. Tak, lata 90. wracają pełną parą, dosłownie w każdym wydaniu. Tym razem jednak mowa o stylu grunge, który na nicejskim lotnisku „wystąpił” w dwóch odmianach: klasycznej i twórczo rozwiniętej. Modelkami były dwie Francuzki: Charlotte Gainsbourg i Marion Cotillard. Gainsbourg pokazała się w ciemnej, ale wzorzystej bomberce połączonej z sukiennymi spodniami, dodatkowo w przesadnie rozwichrzonej fryzurze. Cotillard zaś włożyła na siebie kraciastą sukienkęczapkę z daszkiem. Słowa nie są w stanie oddać tego, jak osobliwie obie kreacje się prezentowały.

Charlotte Gainsbourg, zdjęcie: hawtcelebs.com

Marion Cottilard, zdjęcie: gotceleb.com

W następnym wydaniu sprawozdania z Cannes zajmiemy się tym, co miały na sobie gwiazdy podczas ceremonii otwarcia Festiwal.

Share

Comments

  1. Nie ogarniam czegoś takiego jak moda lotniskowa. Ja często latam i zazwyczaj w dresie bo chcę żeby mi po prostu było wygodnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *