Data publikacji:

Buty na wesele - jakie wybrać?

Autor: Dominika Muszynska

Lato, to najlepszy czas na wesele. Choć mamy już za sobą czerwiec, mniej przesądni także i lipiec (bez litery "r" w nazwie miesiąca), to przed nami dwa ciepłe miesiące, w których młodzi chętnie się pobierają. Jeden z przesądów mówi o tym, że panna młoda na kilka dni przed ślubem powinna wystawić swoje buty, w których pójdzie do ołtarza, na okno, aby wleciało do nich szczęście. Ma to także przynieść dobrą pogodę. Jeśli wszystkie przyszłe mężatki zastosją się do tej rady, będziemy mieli piękny i ciepły sierpień oraz wrzesień. Co w takim razie warto włożyć na swoje stopy? Jakie buty na wesele wybrać, by wyglądać w nich elegancko, ale i czuć się wygodnie? W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was trochę inspiracji.[/vc_column_text][vc_single_image image="33337" img_size="large" alignment="center"][vc_column_text]

(źródło: stocksnap.io/ freestocks.org)

[/vc_column_text][vc_column_text]

Buty z odkrytymi palcami na wesele?

Nie. Powyżej dodałam zdjęcie butów, które wydają się bardzo eleganckie. Niestety to tylko pozory. Buty z odkrytymi palcami nie nadają się na żadną oficjalną okazję, w tym także ślub. Tym bardziej, jeżeli uroczystość łączy się z wizytą w kościele. W butach takich możemy wyjść do klubu, na bankiet, ale nie na chrzciny, czy komunię. Nie wybierajmy takiego obuwia także do biura. Elegancja łączy się z rajstopami, które powinno się wkładać z szacunku do miejsca i osób biorących udział w wydarzeniu. Nawet rajstopy bez palców nie pasują do tego rodzaju sandałków. Nie skazujmy się na kicz, wybierzmy coś, co nie spotka się z obmawianiem za plecami, nie tylko przez starsze ciocie.

Buty na obcasie - jakie wybrać?

Opcji mamy kilka. Wiele zależy od tego, jak często nosimy wysokie obcasy i czy jesteśmy w stanie przejść w nich chociażby z samochodu do urzędu czy kościoła i spowrotem. Może wydawać się to śmieszne, ale naprawdę dla wielu pań, nawet taka odległość jest nie do przejścia. Jeśli nie udaje nam się poruszać z gracją na szpilkach, odpuśćmy je sobie. Zamiast nich wybierzby buty na słupku, czy koturnie, bądź najwygodniejsze z nich - tzw. kaczuszki.

Klasyczne czarne szpilki

To buty, w które warto zainwestować, bo przebawimy się w nich zapewne na niejednym weselu. Jeśli wiemy, że nasze stopy i kręgosłup potrafią wiele znieść, zdecydujmy się na nie. Zawsze wyglądają elegancko, nigdy nie wyjdą z mody. To inwestycja na lata. W tym roku najmodniejsze są szpilki z czubkami w szpic. Jeśli nie boisz się optycznego skrócenia nogi, możesz wybrać te z zapięciem na kostce, przez co będą jeszcze wygodniejsze. Tak jak nie wypada ubierać na ślub czarnej sukienki, tak przy wyborze butów - możemy już sobie na to pozwolić. Poniżej jedna z inspiracji.

Buty na słupku

Ten rodzaj obuwia sprawdzi się dla pań, które chcą dodać sobie kilku centymetrów, ale nie mają ochoty męczyć się na szpilkach. W tym sezonie w wielu sklepach możemy zauważyć "wysyp" tego rodzaju obcasów. Im bardziej zdeformowane, tym lepiej. Nawiązują one do historii mody i stylu retro. Będą pasować do niebanalnych sukienek, które także mają w sobie coś z przeszłości - np. kwiatowy wzór, czy eleganckie falbany.

Kaczuszki, a co to?

Kaczuszkami nazywane są buty na bardzo niskim obcasie. Choć wiele osób twierdzi, że to najbrzydsze obcasy, jakie istnieją - nic bardziej mylnego. Dla innych są one urocze a do tego bardzo wygodne. Jeśli nie myślimy o zabraniu ze sobą pary balerinów na zmianę, wybierzmy kaczuszki! Przebawimy się w nich całą noc. Sprawdzą się szczególnie w wypadku prostych stylizacji, gdyż skupią uwagę na sobie. Jeśli nie chcemy wielu dodatków, czy biżuterii, wystarczy mocny akcent w ich postaci. Istnieje naprawdę wiele wzorów - można zaszaleć. Najmodniejsze to te wyszywane bądź z weluru, czy pokryte brokatem.

[/vc_column_text][vc_single_image image="33352" img_size="large" alignment="center"][vc_column_text]

(źródło: stocksnap.io, autor: Rachael Crowe)

Baleriny/ baletki na zmianę!

[/vc_column_text][vc_column_text]

Dominika Muszyńska