Data publikacji:

Czółenka na niskim obcasie - modne i wygodne

Autor: Agnieszka Jaśkiewicz

Szpilki, koturny i słupki – w tym sezonie wszystkie obcasy gubią centymetry, by zapewnić nam luz i wygodę w ciepłe dni. U Prady, Marca Jacobsa czy Chloe platformy i niebotyczne szpilki były w odwrocie, a zamiast nich pojawiły się klasyczne czółenka ze szpiczastym czubkiem, który znów powraca w wielkim stylu.

Czółenka na niskim obcasie są na topie w każdym wydaniu. U Marca Jacobsa pokrywa je lakier, u Valentino są nadziane ćwiekami, u Prady i Chloe przyciągają wzrok metalowym błyskiem, a Proenza Schouler, Pierre Hardy i Nicholas Kirkwood pokazali modele w stylu color-blocking. Takie buty powinny zagościć w naszej szafie nie tylko przez wzgląd na modę, ale również wygodę oraz zdrowie. Badania wykazały, że modele na obcasie mierzącym do 5 centymetrów sprzyjają zdrowiu, ponieważ mając je na nogach odciążamy miednicę.

Częste noszenie wysokich obcasów to z kolei prosta droga do poważnych problemów. Szpilki obciążają kręgosłup, powodują bóle nóg, mogą prowadzić do zwyrodnienia stawów i żylaków. Oczywiście, jeśli nie spędzamy w szpilkach paru godzin każdego dnia, konsekwencje nie będą aż tak poważne. Niski obcas służy nam znacznie bardziej niż całkiem płaskie buty, które mogą powodować odciski i bóle nóg.

Na wysokim obcasie noga wygląda dobrze w każdej sytuacji, ale w przypadku niskich trzeba wziąć pod uwagę stylowe zasady. W takich butach nogi mogą sprawiać wrażenie przysadzistych, więc powinno się unikać noszenia ich do bardzo kusych spódniczek czy szortów. Niewskazane jest również zakładanie ich do legginsów, szczególnie wzorzystych, a także rajstop z wyraźnym deseniem. Dziewczyny o masywnych łydkach powinny wybierać modele na słupku i z głębokim wycięciem, odsłaniającym nasady palców. Niskie czółenka wyglądają dobrze z prostymi spodniami, a także rozkloszowanymi spódnicami sięgającymi kolan.