Data publikacji:

Gorący czas wyprzedaży – jak mądrze kupować ubrania i nie zwariować?

Autor: Kamila Zalinska-Wozny

Tak, to już ten moment – zaczął się gorący okres wyprzedaży międzysezonowych. Wiosenne porządki w szafie to idealny moment, aby uzupełnić swoja garderobą i przygotować świeże stylizacje na nowy sezon. Ale tym razem zrobimy to z głową – sprawdź, jak kupować ubrania na wyprzedaży i nie zwariować.

Ty też z niecierpliwością czekasz na wyprzedaże? Nic dziwnego – to świetny moment, aby uzupełnić swoja garderobę o wymarzone ubrania i przy okazji nie zbankrutować. Niestety, czasem bywa tak, że upragnione zakupy zamiast radości, przynoszą zawód – bo shopping najzwyczajniej w świecie okazał się nieudany. Tym razem przygotuj się więc do wyprzedaży i rób zakupy z głową. Oto kilka sprawdzonych trików, dzięki którym dobrze wykorzystasz gorący okres przecen.

Bądź na bieżąco

Myślisz, że wyprzedaże przypadają jedynie na końcówkę sezonów? Otóż nie. Obok okazjonalnych przecen, jak chociażby z powodu dnia kobiet czy świąt, możemy trafić też na tzw. mid season sale, czyli wyprzedaże śródsezonowe. Wtedy to ceny pikują ostro w dół i zatrzymują i się w okolicach 50% dotychczasowej wartości produktu. Brzmi kusząco, prawda?

Warto więc być przygotowanym na pojawienie się wyprzedaży. Sezonowe przypadają pod koniec czerwca i trwają do początku sierpnia, a w zimie rozpoczynają się zaraz po świętach Bożego Narodzenia. Z kolei przeceny śródsezonowe mają miejsce na przełomie marca i kwietnia oraz w październiku. Dobrym patentem jest zaznaczenie tych dat w kalendarzu – po pierwsze będziesz mogła zgromadzić fundusze na uzupełnienie swojej garderoby, a po drugie krzykliwy banner sale nie zaskoczy cię w trakcie spaceru w galerii, przyprawiając o lekką panikę i szalona potrzebę zakupów.

Lista zakupów

Niestety, euforyczny stan, w jaki zawsze wprowadzało mnie magiczne słowo sale zawsze kończył się tak samo – nietrafionymi zakupami. Emocje nie są dobrym doradcą, a kupowanie ubrań pod wpływem impulsu zazwyczaj kończy się źle. Jakie są tego skutki? A no takie, że twoja szafa pęka w szwach od ubrań, w których wcale nie nosisz. Jak pisze Joanna Glogaza w swojej książce „Slow Fashion. Modowa rewolucja” szacuje się, że przez większość czasu chodzimy jedynie w 20% posiadanych ubrań! Dlatego właśnie nauczona kilkoma (jak nie kilkudziesięcioma) nietrafionymi wydatkami, poszłam po rozum do głowy. Teraz mam swoją check listę i szukam na wyprzedażach ubrań, które faktycznie są mi potrzebne.

To sprytny trik, dzięki któremu w przemyślany sposób kompletuję swoją garderobę. Naturalnie zdarza mi się wciąż ulec magii sklepowej wystawy, ale jest to już raczej okazjonalny wybryk, niż zakupowy nawyk. W zasadzie staram się też omijać sklepy stacjonarne i robić zakupy on-line. Po pierwsze ryzyko, że sklepowa ekspozycja zwiedzie mnie na pokuszenie znacznie spada. Po drugie szukam dokładnie tego, co jest mi potrzebne i nie tracę czasu.

Uwaga na „gorące” trendy

Podobno prawdziwy styl jest niezależny od aktualnych trendów, bo jak mawiała Coco Chanel – moda przemija, styl pozostaje. Nawet, jeśli uważasz to zdanie za zwykły aforyzm, nie warto go całkowicie skreślać. Bo jak powiedziała Julie Pelipas, naczelna ukraińskiego Vogue w wywiadzie dla polskiej edycji pisma, ubrania powinny mówić coś o nas samych, a nie o tym, co jest aktualnie modne.

W każdym razie – trendy mogą być sprytną pułapką. Kupisz ubranie, które teraz jest gorącym trendem, a za pół roku stanie się zupełnie passé. Dlatego wyprzedaże warto potraktować jako idealny moment na uzupełnienie garderoby o ponadczasowe ubrania. Klasyczne pięćset jedynki Levisa, skórzana ramoneska czy wymarzona kopertówka w stylu Chanel – na takie perełki warto polować w okresie przecen.

Porównuj!

Potrzebujesz białych dżinsów na lato? Szukasz klasycznej dżinsowej kurtki, która będzie podstawą wiosennych stylizacji? A może chcesz uzupełnić garderobę o klasyczne czarne czółenka na szpilce? Nie ulegaj pierwszej okazyjnej cenie. Korzystaj z porównywarek. Przykładowo aplikacja Ceneo Mobile pozwoli ci skanować kody kreskowe ubrań w sklepach stacjonarnych i porównać ich ceny z tymi, jakie dostępne są w sieci.

Stylizacja na zakupy

Myślisz, że wybierając się na zakupy możesz pozwolić sobie na zupełną dowolność w doborze stylizacji? Mylisz się. Otóż bardzo ważne jest, aby dobrać odpowiednia garderobę na czas wędrówki po sklepach oraz przymierzania nowych ubrań. Po pierwsze – wygodna i dobrze dopasowana bielizna. Jak zapewne wiesz, to podstawa każdej udanej stylizacji i moda damska nie znosi takich wpadek, jak źle dopasowany stanik czy majtki. Przez to możesz się bowiem niesłusznie zniechęcić do ubrań, które w rzeczywistości dobrze na tobie leżą, a obraz całości psuje jedynie niedopasowana bielizna.

Do zestawu dobierz wygodną stylizację, którą szybko ściągniesz i ponownie narzucisz na siebie w przebieralni. Warto też postawić na plecak lub niewielką torebkę, którą przerzucisz przez ramię – obszerna shopperka mimo swojej przewrotnej nazwy raczej nie nadaje się na długą wyprawę do galerii. Będzie ci tylko niepotrzebnie zajmować ręce i przeszkadzać w buszowaniu między wieszakami.