Data publikacji:

Skąd biorą się modowe trendy?

Autor: Kamila Zalinska-Wozny

Zastanawiałaś się kiedyś, skąd biorą się modowe trendy? Dlaczego w aktualnym sezonie modne będą pastele i kratka, w innym z kolei czerń i biel? Skąd bierze się przekonanie projektantów, że dane kroje, kolory i materiały trafią w gusta wielbicieli mody? Sprawdźmy zatem, jak to jest z tymi trendami i co sprawia, że konkretne rozwiązania są modne w danym sezonie.

Tu nie ma miejsca na przypadek. Jeśli sądzisz, że trendy w modzie damskiej i nie tylko pojawiają się znikąd, jesteś w wielkim błędzie. Jak pisze Hanna Rydlewska w swoim artykule w portalu Natemat.pl, globalne marki zatrudniają tzw. łowców trendów. To swego rodzaju badacze, którzy analizują współczesną kulturę i rządzące nią tendencje i na tej podstawie potrafią określić, jakie potrzeby będą mieli potencjalni użytkownicy w kolejnym sezonie. Co więcej, jak podaje Vumag, Instytut Nelly Rodi w Paryżu opracowuje przyszłe trendy z dwuletnim wyprzedzeniem, aby marki mogły dobrze się na nie przygotować. Brzmi dziwnie? Trendy są nierozerwalnie związane z ekonomią, bo przecież ostatecznie chodzi tu o zysk. Nie obawiaj się jednak – w tym wszystkim znajdzie się też miejsce na nieco artystycznej ekspresji.

Powrót do przeszłości

To chyba nic zaskakującego, bo moda zawsze zataczała kręgi. Niektóre trendy szybko odchodzą w niepamięć, inne z kolei wracają do nas jak bumerang co kilka lat. Tak jest np. jeśli chodzi o kolor dżinsu – sam w sobie jest ponadczasowy, ale w każdym sezonie królują inne jego odcienie, a to ciemny denim, a to sprany błękit. Obecnie możemy chociażby zobaczyć wielki zwrot w kierunku mody z lat 90. Kultowe mom jeans, luźne t-shirty, obszerne kurtki dżinsowe czy wreszcie wysokie skarpetki noszone z odsłoniętymi nogami. Wszystko to widzieliśmy w kolejnych odcinkach Beverly Hills 90210 czy innych serialach dla nastolatków z tamtego czasu.

Co to oznacza dla nas w praktyce? Otóż nie musisz się przejmować, jeśli zawartość twojej szafy nie pokrywa się z tym, co ma być modne w najbliższym czasie. Nie musisz rozstawać się ze wszystkimi ciuchami, które od lat darzysz sentymentem. Prędzej czy później i na nie przyjdzie pora. Co więcej, możesz też pokusić się o łowy w szafie twojej mamy. Pewnie znajdziesz tam trochę akcesoriów i dodatków, które teraz są ponownie na topie.

Moda na ulicy

Jak powiedziała założycielka wspomnianego już paryskiego instytutu w rozmowie z Vumag, tropiciele trendów reagują na to, co dzieje się w zwykłym życiu. I o ile teraz transfer trendów z mody ulicznej do high fashion oraz designu ma bardziej zinstytucjonalizowany charakter, o tyle wcześniej odbywało się to w nieco bardziej naturalny sposób. Wystarczy przypomnieć historię kultowych modeli sneakersów. Buty projektowanie pierwotnie z myślą o sportowcach, z czasem zyskiwały popularność wśród zwykłych użytkowników. Tam z kolei podpatrywali je trendsetterzy i dalej droga butów wiodła już prosto na szczyt modowych trendów.

Innym świetnym przykładem, który pokazuje, jak wielka moda inspiruje się zwykłym życiem, są festiwalowe stylizacje. Wystarczy wspomnieć kultowy festiwal Coachella, dzięki któremu na modowe wyżyny wspiął się uwielbiany przez festiwalowiczów styl boho.

To dobra informacja dla nas! Oznacza to bowiem, że poszukując własnego stylu oraz indywidualizmu w modzie możesz wyznaczać trendy. Bo przecież wiesz, jak to jest – najlepszym nośnikiem mody jest poczta pantoflowa i inspirowanie się innymi, zwykłymi ludźmi. Dodatkowo styl i moda uliczna mają jeszcze jedną wielką zaletę – są autentyczne. Kreacje, jakie widzimy na pokazach mody często przypominają raczej instalacje artystyczne, niż ubrania, w jakie mogłaby wskoczyć zwykła dziewczyna idąca do pracy czy na uczelnię. Styl uliczny jest bliższy ludziom, dlatego nawet bujający w obłokach projektanci nie mogą go lekceważyć.

Moda na czerwonym dywanie

Jeśli chodzi o kreowanie trendów, nie można bagatelizować wpływu, jaki mają na modę gwiazdy i celebrytki. Możemy się zżymać i utyskiwać na styl niektórych gwiazd, ale nie można zaprzeczyć, że takie dziewczyny, jak siostry Kardiashian, Hadid czy Sarah Jessica Parker wyznaczają trendy we współczesnej modzie. To bardzo proste – wymienione kobiety mają miliony followersów w mediach społecznościowych i uwielbiają je tłumy. Dlatego nie powinien dziwić fakt, że coraz więcej dziewczyn eksponuje swoje wdzięki w kreacjach bliźniaczo podobnych do stylu Kim Kardashian, czy paradują w nieszablonowych strojach inspirowanych ciuchami gwiazdy Seksu w wielkim mieście.

Przez bloga do gwiazd

Wiele do powiedzenia mają też blogerki modowe. W ich przypadku sprawa wygląda jeszcze ciekawiej, bo styl blogerek to często efektowny mix mody ulicznej oraz kreacji, jakich nie powstydziłyby się największe celebrytki. Bo przecież takie dziewczyny, jak Maffashion czy Jessica Mercedes nie są już zwykłymi wielbicielkami mody damskiej, prowadzącymi swoje strony internetowe – to w zasadzie modowe instytucje, które są w stanie samodzielnie lansować nowe trendy.

Na koniec oddajmy sprawiedliwość trochę zbagatelizowanym tu projektantom – oni też kształtują modę damską. Wystarczy chociażby wspomnieć twórczy ferment, jaki panuje w poszczególnych stolicach mody. Przecież mówi się, że Nowy Jork, Paryż czy Mediolan rządzą się swoimi prawami, jeśli idzie o modę. A za tym wszystkim stoją właśnie projektanci.