Data publikacji:

Jak rozbić nowe buty?

Prawdopodobnie każdy z nas kupił choć raz buty, które z pozoru idealne, w domu okazały się za wąskie czy za ciasne w palcach. Dzisiaj, w dobie zakupów internetowych, nie trudno o taką sytuację. Co zrobić jeżeli ten za wąski model jest po prostu wyjątkowy i idealny na długość, a my nie chcemy go oddawać ani wymieniać na inny? Czy jest szansa, aby rozbić nowe buty bez ich uszkodzenia? Jakie preparaty i akcesoria mogą nam pomóc, a jakie zaszkodzić? Jakie są mity dotyczące rozbijania butów? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć poniżej.

Mity na temat rozciągania butów

Szukając informacji na temat rozciągania obuwia, możemy natknąć się na różne, czasem naprawdę zaskakujące pomysły. Jednym z nich jest włożenie do środka butów woreczków 
z solą i wstawienie ich do zamrażalnika. Kolejny mit to zmoczenie butów pod prysznicem 
i ręczne rozciąganie ich w miejscu uwierania. Słyszeliście też może, że wystarczy obsypać stopy talkiem, zagryźć zęby i chodzić po domu w za ciasnych butach, a one same dopasują się do naszych nóg. Wszystkie powyższe sposoby mogą doprowadzić jedynie do zniszczenia obuwia, starty pieniędzy i bolesnego obtarcia stóp. Od czego zatem zacząć? Sprawdzonym domowym sposobem jest delikatne zwilżenie butów w miejscu, gdzie nas uciskają, założenie grubej skarpetki frotte i spacery po mieszkaniu. Trzeba jednak przyznać, że jest to najczęściej niewystarczające i mało efektywne. Są jednak produkty, które mogą nam pomóc znacznie szybciej.

Preparaty do rozciągania obuwia

Na rynku obuwniczym znajdziemy różne preparaty, które pomogą nam rozbić nowe buty. Są to produkty typu „shoe stretch”. Wśród nich znajdziemy głównie pianki i spraye. 
W większości preparaty te nadają się do butów z każdego rodzaju materiału. Przed użyciem należy jednak zapoznać się dokładnie z zaleceniami producenta. Rozciągacz w płynie nanosimy na miejsce, w którym buty są za ciasne lub nas uwierają, zakładamy je spacerujemy przez ok. 30 min., pozwalając im dopasować się idealnie do naszej stopy.

W sklepach obuwniczych znajdziemy także specjalne akcesoria, które pomogą nam rozprawić się ze zbyt wąskimi butami. Możemy kupić profesjonalne, drewniane prawidła, które mają regulowaną długość i szerokość, a dostępne są zarówno w kształcie męskim, jak i damskim. Na co dzień, włożone do środka, pomagają także zachować buty w dobrej formie 
i zapobiegają wgnieceniom nosków. Mają właściwości bakteriobójcze i absorbują wilgoć. 

Znajdziemy także prawidła o kształcie nadającym się do rozciągania damskich szpilek. Oczywiście jest także coś mniejszego, tzw. rozszerzacz do obuwia, wielkości kciuka. To małe akcesorium zakończone po obu stronach silikonowymi kapturkami, które rozciągane są przez metalowy, regulowany pręcik. W obu przypadkach przystępujemy do rozciągania obuwia w ten sam sposób. Zwilżamy but w miejscu ucisku, wkładamy  do środka rozszerzacz lub prawidło, dostosowujemy odpowiednią długość i szerokość, pozostawiamy buty do wyregulowania. Taki zabieg pomaga rozciągnąć obuwie nawet o kilka milimetrów.
Co zrobić jeżeli żaden z powyższych sposobów nie zadziała? Możemy udać się do specjalisty. Szewc, na profesjonalnym kopycie, naciągnie buty, nie uszkadzając ich. Dodatkowo, doradzi jak o nie dbać i powie czym je pielęgnować aby były z nami jak najdłużej. Najbardziej wymagający klienci, mogą także skorzystać z usługi projektowania i szycia butów na miarę. Taka para jest idealnie dopasowana do kształtu i szerokości naszych stóp oraz wysokości podbicia. Najczęściej też objęta jest dożywotnią gwarancją i darmowym serwisem renowacyjnym.  

Autorka: Daria Dziechciarz